Znajdziemy Twój samochód!

Feb 04
2015

Znajdziemy Twój samochód!

W 2013 r. skradziono w Polsce prawie 15,5 tysiąca samochodów, a odzyskać udało się niespełna jedną czwartą z nich. Oznacza to, że 12 tysięcy kierowców nie zobaczyło już swoich aut. Tak przykrych sytuacji można uniknąć, stosując system GanTrack oferowany przez Gannet Guard Systems.

GanTrack to najskuteczniejszy w Polsce system radiowej lokalizacji pojazdów po kradzieży pozwalający na szybkie odzyskanie skradzionego mienia. Urządzenie działa w oparciu o pasma częstotliwości, których nie są w stanie zniwelować nawet najlepsze zagłuszarki fal elektromagnetycznych, powszechnie stosowane przez złodziei. W przeciwieństwie do standardowych lokalizatorów typu GPS/GSM, moduł GanTrack nie traci zasięgu w garażach podziemnych czy stalowych kontenerach.

Urządzenie w chwili montażu przechodzi w stan tzw. „uśpienia” i zostaje aktywowane dopiero po zgłoszeniu kradzieży. Takie działanie uniemożliwia złodziejowi odnalezienie miejsca, w którym moduł został zainstalowany w pojeździe oraz nie wzbudza podejrzeń. Dodatkowym atutem jest własne, niezależne zasilanie – bateria w zależności od wybranego wariantu wytrzymuje 12 lub 36 miesięcy. Moduł nie ingeruje w fabryczną instalację elektryczną pojazdu, zatem na nic zda się odłączenie akumulatora. Nie trzeba się również obawiać o utratę gwarancji producenta.
Procedura odzyskiwania samochodu jest bardzo prosta. Do obowiązku klienta należy jak najszybsze poinformowanie o kradzieży organów ścigania oraz centrali alarmowej Gannet Guard Systems. Po weryfikacji zgłoszenia rozpoczyna się akcja poszukiwawcza. Moduł zostaje zdalnie aktywowany, co umożliwia zlokalizowanie skradzionego pojazdu. Do namierzania wykorzystuje się zarówno jednostki naziemne jak i powietrzne (specjalny samolot), które wyposażone są w aparaturę przechwytującą sygnał nadawany przez moduł. Akcja poszukiwawcza przeprowadzana jest bardzo sprawnie, a skradziony samochód udaje się zlokalizować najczęściej w ciągu 24 godzin od zgłoszenia.
„Nie ma samochodu, którego nie da się ukraść – rzecz w tym, aby go odnaleźć” – mówi Teresa Kabat, prokurent w Gannet Guard Systems. „Skuteczność systemu GanTrack wynosi ponad 90 proc., a to oznacza, że jesteśmy w stanie zlokalizować i odzyskać niemal każde auto, które padło łupem złodziei. Robimy to z dokładnością do 3 centymetrów, dzięki czemu nie ma mowy o pomyłce, jeśli np. pojazd ukryto w ciągu stojących obok siebie garaży. Warto podkreślić, że współpracujemy z policją, co zapewnia legalność działań” – dodaje Teresa Kabat.
Wysoką skuteczność systemu, potwierdzoną przez certyfikaty Politechniki Świętokrzyskiej i Przemysłowy Instytut Motoryzacji (PIMOT), doceniają firmy ubezpieczeniowe. Właścicielom samochodów wyposażonych w rozwiązanie firmy Gannet Guard Systems oferują one zniżki na polisy autocasco, co jest dodatkowym atutem przemawiającym za wyposażeniem pojazdu w GanTrack.

Off-roadowy listopad

Feb 04
2015

Listopad to już końcówka off-roadowego sezonu. Nie znaczy to, że nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie. Na ten miesiąc zaplanowano wiele imprez dla miłośników jazdy w terenie. Pod patronatem firmy 4×4 Terenowiec odbędą się aż trzy rajdy.

Krakowska firma 4×4 Terenowiec specjalizuje się w sprzedaży wyposażenia do pojazdów specjalnych. Można u nich kupić i zainstalować oświetlenie, wyciągarki i wiele innych akcesoriów. Z ich usług korzystają m.in. strażacy, policjanci, pogotowie energetyczne czy wodne, a nawet wojsko.

Oferta Terenowca jest skierowana także do miłośników jazdy w terenie. Wyciągarki, liny, czy oświetlenie LED to akcesoria, które sprawdzają się doskonale także w autach terenowych. Również w tych przeznaczonych do sportu.

- Off-road to dla nas coś więcej niż rynek sprzedaży. To także wielki poligon doświadczalny dla naszych produktów. Widzimy wyciągarki PowerWinch i Superwinch zamontowane w wyczynowych terenówkach, widzimy jak się spisują w takich ekstremalnych warunkach, podczas ostrej, sportowej rywalizacji. Poza tym to także styl życia. Imponują nam Ci zawodnicy, którzy walczą z przeszkodami, ze swoimi słabościami, z ograniczeniami sprzętu. I doskonale się czujemy w ich towarzystwie, udziela nam się ta wspaniała atmosfera – wyjaśnia Jacek Korzeniowski z firmy 4×4 Terenowiec.

Dlatego właśnie krakowska firma angażuje się w polski off-road. W sezonie 2014 4×4 Terenowiec był obecny na wielu imprezach, a rok jeszcze się nie skończył. W listopadzie logo Terenowca będzie można zobaczyć jeszcze na trzech rajdach.

W pierwszy weekend listopada odbędą się równocześnie dwie imprezy pod szyldem 4×4 Terenowiec. Z Ostrowca Świętokrzyskiego wystartuje Katownia 2014 – przeprawowa impreza pieczątkowa, która odbędzie się w świętokrzyskich lasach, kamieniołomach i piaskowniach.

W ten sam weekend, 7-8 listopada, w Górach Sowich odbędzie się jesienna edycja Wyczynowych Mistrzostw Off-Road. To również impreza przeprawowa przeznaczona i dla profesjonalistów i dla amatorów.

Tydzień później, 14-15 listopada odbędą się Zachodniopomorskie Mistrzostwa Off-Road. Rajd z bazą w Bobolicach odbędzie się na bagnistych i błotnistych terenach, które miłośnikom off-roadu są doskonale znane.

Obecność firmy 4×4 Terenowiec na tych rajdach oznacza atrakcyjne nagrody dla najlepszych załóg, a także możliwość konsultacji z ekspertami.

Informacja prasowa - plik | Foto 300 DPI

Porządki w aucie

Feb 04
2015

Porządki w aucie

Choć samochód można myć na kilka sposobów, najskuteczniejsze z reguły są najprostsze rozwiązania. Ściereczka z mikrofibry, rękawiczki uniwersalne i szczotka do mycia to zestaw, dzięki któremu szybko i sprawnie pozbędziemy się zabrudzeń bez konieczności korzystania z usług myjni.

1 krok - zabezpieczenie rąk
Mycie auta to raczej brudna robota, szczególnie gdy wiąże się z wykonaniem drobnego przeglądu. Jeśli nie chcemy po zakończeniu prac przez kilka dni walczyć z brudem za paznokciami, zabezpieczmy dłonie na czas porządków. Tu przydadzą się rękawiczki uniwersalne wykonane z oddychającego materiału, częściowo pokrytego lateksem zabezpieczającym dłonie przed urazem. Rękawiczki są elastyczne dlatego dobrze dopasowują się do dłoni, ułatwiając prace przy aucie. Znajdziemy je np. w ofercie Jana Niezbędnego, w rozmiarach L (czarne) i M (niebieskie).

2 krok – mycie wstępne + mycie drzwi, felg i zakamarków
Do mycia wstępnego warto użyć aktywnej piany. Gdy mamy do dyspozycji myjkę ciśnieniową i pianownicę, należy spryskać pianą całe auto od dołu do góry tak, by równomiernie pokryła ona samochód. Odczekać kilka minut, aż biała warstwa zacznie spływać i wówczas spłukać auto myjką ciśnieniową, zmywając dokładnie całą pianę. O ile ten etap można pominąć, o tyle nie warto rezygnować z dokładnego umycia wnęk drzwi przy zawiasach, a także uszczelek, felg i nadkoli, a tym samym przygotowania ich na okres zimowy. Do czyszczenia elementów gumowych przyda się tzw. magiczna gąbka, która usuwa plamy z gumowych, nielakierowanych powierzchni. Nadkola i wnęki drzwi możemy umyć za pomocą środka czyszczącego APC i pędzelka (w przypadku mycia zawiasów) lub szczoteczki (w przypadku nadkoli).

3 krok – mycie zasadnicze
Gdy wykonamy wszystkie powyższe czynności, czas na mycie właściwe. Szczególnie polecana na tym etapie jest tzw. „metoda na dwa wiadra” – do jednego wiadra wlewamy wodę z szamponem lub płynem myjącym, a do drugiego samą wodę. Jeśli zabrudzoną ścierkę będziemy płukać tylko w wiadrze z wodą, zapobiegnie to rozmazywaniu zabrudzeń na samochodzie. Dodatkowo możemy wlać do wody specjalny środek, który zatrzyma brud w dolnej części wiadra. Do mycia będziemy też potrzebować ściereczki, najlepiej wykonanej z mikrofibry. – Ultracienkie włókna mikrofibry – wielokrotnie cieńsze na przykład od włókien jedwabiu – pozwalają znacznie efektywniej usunąć brud niż tradycyjne ścierki. Możemy używać ich do czyszczenia zarówno na mokro, jak i na sucho, bez pozostawiania smug. Ścierka z mikrofibry doskonale sprawdzi się też do polerowania nadwozia – wyjaśnia Bartłomiej Szakiewicz, Brand Manager marki Jan Niezbędny. Najłatwiej mycie zacząć od dachu, potem przejść do szyb i etapami czyścić auto przechodząc do coraz niższych partii. Miejsca pod listwami warto umyć na samym końcu, ponieważ tam gromadzi się najwięcej brudu.
www.janniezbedny.pl

Nowe przepisy poprawią bezpieczeństwo na drodze

Feb 04
2015

Nowe przepisy poprawią bezpieczeństwo na drodze

Od listopada obowiązują w Polsce unijne przepisy, dotyczące m.in. obowiązkowego systemu monitorowania ciśnienia w oponach w nowych samochodach. Celem wprowadzonych regulacji jest poprawa bezpieczeństwa na drodze i zwiększenie efektywności paliwowej pojazdów.

Pierwszego listopada 2014 r. weszła w życie unijna dyrektywa, zgodnie z którą każdy nowy samochód wprowadzany do obrotu na rynkach państw Unii Europejskiej musi być wyposażony w system monitorujący ciśnienie powietrza w oponach − TPMS (z ang. Tire Pressure Monitoring System). Celem nowych przepisów jest poprawa bezpieczeństwa, ograniczenie zużycia paliwa i redukcja emisji szkodliwych substancji. W jaki sposób? Otóż jak wynika z badań, spadek ciśnienia w oponach samochodu o 0,5 bara powoduje wzrost zużycia paliwa o około 2,5 proc. „Zbyt niskie ciśnienie w oponie, będące skutkiem przenikania powietrza przez mikroskopijne przestrzenie pomiędzy cząsteczkami gumy, zwiększa opory toczenia i tym samym generuje większe zużycia paliwa” – wyjaśnia Artur Posłuszny z ITR S.A., dystrybutora opon YOKOHAMA w Polsce. „Efektem zbyt niskiego ciśnienia jest także dłuższa droga hamowania, większe ryzyko poważnego uszkodzenia opony oraz jej szybsze zużycie. Szybkie wykrycie spadku ciśnienia i doprowadzenie go do właściwego poziomu umożliwi kierowcom zadbanie o stan techniczny opon”.

TPMS – jak to działa?
Umieszczane w kołach czujniki TPMS umożliwią stałe nadzorowanie ciśnienia lub bieżące kontrolowanie niewielkich jego zmian podczas jazdy i przekazywanie tych informacji kierowcy. Nowy system zdecydowanie uprości czynność kontroli ciśnienia w kołach, zapobiegając jeździe na oponach ze zbyt niskim ciśnieniem, której efektem jest większe ryzyko wypadków i większe zużycie paliwa. System monitorowania ciśnienia w oponach składa się z czujników ciśnienia, których zadaniem jest informowanie kierowcy o spadku ciśnienia w ogumieniu. Istnieją dwa typy systemu TPMS - bezpośredni i pośredni. Pierwszy podaje dane o ciśnieniu w każdym z kół w czasie rzeczywistym. Czujniki mogą być zlokalizowane przy wentylu lub przymocowane do obręczy. Informacje dotyczące ciśnienia przekazywane są za pomocą fal radiowych i wyświetlane na tablicy rozdzielczej auta lub na ekranie komputera pokładowego. System TPMS pośredni stanowi tańszą alternatywę dla systemów bezpośrednich. Wykorzystuje do swojej pracy czujniki prędkości kół stosowane w systemach ABS i ESP. Poziom ciśnienia opon obliczany jest na podstawie liczby obrotów lub wibracji kół.
TPMS – pytaj w serwisie
Obowiązek instalowania czujników TPMS w oponach to istotna zmiana także dla serwisów oponiarskich. Nowy przepis dopiero wchodzi w życie, a aut z nowym systemem póki co będzie stosunkowo niewiele. Mało jest też odpowiednio wyposażonych serwisów. Dlatego przed umówieniem wizyty u wulkanizatora każdy właściciel auta z czujnikami kontrolującymi ciśnienie powietrza w kołach powinien najpierw zapytać o sprzęt diagnozujący czujniki przed rozpoczęciem demontażu opon. Bo chociaż w przypadku wymiany opon (bez zmiany felg i czujników) serwis nie musi wykonywać dodatkowych procedur, oprócz zachowania ostrożności, to koniecznie powinien wykonać pomiar ciśnienia, temperatury, siły sygnału, stanu baterii itp. przy użyciu odpowiedniego sprzętu. W przypadku zmiany felg, np. z letnich na zimowe, zaleca się wymienić komplet uszczelek i specjalny zawór. Kierowcy samochodów wyposażonych w TPMS muszą pamiętać, że przy zastosowaniu zestawów do naprawy opon, np. sprayu do opon, może dojść do reakcji chemicznych, które powodują uszkodzenie czujnika i opony. „Nowe przepisy wymagają dodatkowych działań, podnoszących świadomość pracowników w zakresie różnych systemów kontroli ciśnienia oraz sposobów ich montażu, kalibrowania, czy serwisowania. Koła z TPMS wymagają innych procedur i ścisłego stosowania zaleceń producentów czujników” – zauważa Artur Posłuszny.
System TPMS sprawdza się już w Stanach Zjednoczonych. Podobne przepisy za kilka lat będą prawdopodobnie obowiązywały również w Rosji, Malezji, Japonii i Turcji. Pierwsze badania w USA, podsumowujące wprowadzenie systemu TPMS, pokazują że liczba wypadków od momentu funkcjonowania tego obowiązku faktycznie się zmniejszyła, a TPMS okazał się bardzo pomocny w przypadku samochodów o większej średnicy opon, w których trudno zauważyć ich niedopompowanie gołym okiem.
Będzie bezpieczniej
Czujniki ciśnienia powietrza w oponach to nie jedyna nowość w przepisach poprawiająca bezpieczeństwo. Od listopada 2014 r. nowe samochody muszą posiadać także dwa metalowe zaczepy systemu ISO-FIX, umożliwiające instalowanie fotelika dla dzieci bez użycia pasów, a oparcie tylniej kanapy musi posiadać dodatkowe wzmocnienia, które w razie wypadku ochronią pasażerów przed ciężkimi przedmiotami. Wprowadzane na rynek nowe auto musi być także wyposażone w czujniki sygnalizujące niezapięcie pasów bezpieczeństwa. Nowym obowiązkowym elementem jest także sygnalizacja optymalnego przełożenia biegów, która ma ograniczyć zużycie paliwa oraz emisję dwutlenku węgla do atmosfery.

Archives

All entries, chronologically...

Pages List

General info about this blog...